Obudzily mnie promienie slonca wpadajace do mojego pokoju, przez lekko uchylana zaslone. Usiadlam na krawedzi lozka rozciagajac sie i mruczac cos pod nosem. Wstalam i podeszlam do szafki, wyciagnelam z niej biale spodnie, jakis golf i na to sweter, poniewaz byla zimna. Weszlam do lazienki umylam sobie twarz. Poczym wytarlam sie w recznik. Gdy juz skonczylam poranna toalete zszedlam na dol. Moja mama i brat siedzieli przy stole zajadajac jajecznice. Podeszlam do nich i usiadlam na swoim miejscu.
- Czesc wam! Krzykanelam im na powitanie.
- Hej skarbie. Powiedziala moja mama i usmiechnela sie do mnie.
- Cess! Krzyknal moj brat. To brzmialo troszke smiesznie i slodko.
Jedlismy w ciszy co bylo troche dziwne, bo kiedy byl tata byl, to bylo jakos weselej. Teraz go z nami nie ma, bo musiala wyjechac za granice w celach sluzbowych. Kiedy juz zjadlam sniadanie, wlozylam talerz do zmywarki i poszlam na gore do siebie. Weszlam do lazienki po to, aby umyc zeby, kiedy z niej wychodzilam dostalam sms'a. Sms byl od Justina, kliknelam ''otworz''.
''Hej skarbie! Czekam na ciebie pod twoimi domem. Buziaki ;*''
Usmiechnelam sie sama do siebie. Zpakowalam jeszcze piornik, bo wczoraj odrabialam lekcje prze kilka godzin. Moge sie przyznac, ze nie jestem dobra z mamtematyki wiec musialam siedziec i myslec nad tymi zadaniami. Wzielam moj plecak i zszedlam na dol. Na dole pozegnalam sie z mama i bratem. Oliver dal mi buziaka w policzek, byl to taki nieudany buziak, bo jego slina zostala w miejscu w ktorym mnie pocalowal. Wytarlam policzek i zasmialam sie pod nosem. Zalozylam moje kozaki, kurtke, szalik, czapke i buty. Pociagnelam za klamke, otworzylam drzwi i wyszlam na dwor.
- Hej skarbie! Podnioslam wzrok i zauwazylam Justina, ktory stal kilka krokow przede mna usmiechajac sie slodko.
- Czesc Justin. Powiedzialam mu na powitanie i pocalowalam w policzek. On sie tylko usmiechnal i zlapal mnie za reke, po czym ruszylismy w droge do szkoly.
*
Siedzialam w klasie patrzac przez okno i rozmyslajac nad tym gdzie tym razem pojade na swieta. Z moich rozmyslen wyrwal mnie dzwiek dzwonku. Wzielam moje ksiazki i wlozylam je do plecaka, po czym wyszlam na przerwe. Dziwilo mnie to, ze jest tak zimno a my musimy wychodzic na dwor, chcialam z powrotem wejsc do srodka, ale nauczyciel zamknal drzwi od srodka jak to zawsze robil. Podeszlam do moich przyjaciolek. Rozmawialismy o roznych rzeczach. Zastanawialam sie gdzie jest Justin, ale przypomnialo mi sie, ze ma teraz w-f i za chwile powinnam go zobaczyc. Po kilku sekundach zauwazylam go jak wychodzi z malego budynku gdzie znajduje sie sala gimnastyczna. Pomachal mi i wyslal mi buziaka, ja zrobilam to samo.
- Jeku, ale ci zazdroszcze... Powiedziala Olivia patrzac sie na mnie.
- Ale czego? Zapytalam sie jej, ale musze przyznac, ze chyba wiedzialam o co jej chodzi.
- No wiesz tez chcialaby miec takiego chlopaka, jakiego ty masz.
- A co z Zaynem, znudzil ci sie?
- Nie, ale mam wrazenie, ze mnie unika i chyba wie, ze on mi siepodoba.
- Myslisz, ze Harry mu powiedzial?
- Mhm... preciez tacy sa starsi bracia. Mowia innym to czego sie dowiedzieli, po to aby cie zkompromitowac.
- Hahaha dobrze, ze ja mam mlodszego brata. Zasmialam sie i przenioslam moj wzrok na Victorie, ktora kompletnie nic nie mowila. - A ty czemu nic nie mowisz Vica?
- A bo wiecie....
- Nie nie wiemy. Powiedziala powaznie Olivia.
- Okey, powiem wam, bo... u mnie i u Josha .... chodzi o to, ze nic nam sie nieuklada.... Widzialam jak Victoria miala szklanki w oczach, wiec ja przytulilam razem z Olivia.
- Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz. Pocieszalam ja i glaskalam po wlosach.
*
Po 2 lekcjach mielismy dluga przerwe na lunch. Usiadlam przy wolnym stoliku. Siedzilam sama, bo moje przyjaciolki i chlopak musza siedziec jeszcze w klasie z jakies 10 minut max, maja przedluzona lekcje a poza tym chodza do innej klasy. Kiedy wyciagalam kanapki ktos przysiadl sie do mnie. Obrocilam sie w bok po to, zeby zobaczyc kim byl ten ''ktos''. Pomyslalam, ze to Justin, ale sie mylilam, bo to byl......
----------------------------------------------------------------------------------------
Tak wiem taki sobie jest ten rozdzial, ale wazne, ze jakos go napisalam :) Mysle, ze bedziecie fajnie czytac mojego bloga. Przepraszam za bledny, jak wogole sa i za ta, ze za krotki rozdzial..
Do nastepnego! ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz